Przewidywalny premier Jarosław Kaczynski

Wybory prezydenckie przegrał Bronisław Komorowski – kandydat obozu, który od ponad 7 lat sprawował rządy w Polsce. Przegrana Prezydenta Komorowskiego spowodowała kanonadę ataków w polskich i zagranicznych mediach, przywołujących karykaturalny, nieprawdziwy obraz rządów Jarosława Kaczyńskiego.

Prym w atakach wiodą media niemieckie. Odniosę się do jednego przykładu artykułu zamieszczonego w „Sueddeutsche Zeitung” autorstwa Floriana Hassela. Niemiecki dziennikarz ocenił, iż powrót do władzy Prawa i Sprawiedliwości skutkować będzie katastrofalnymi konsekwencjami dla finansów Polski. Hassel pisze o niepewności i braku przewidywalności. Zapomina, że od 2007 roku polskie władze były przewidywalne tylko w jednej kwestii- upartej zgody z tezami głównego nurtu polityki europejskiej.

Nie wiem za to, skąd Hassel wyciąga wnioski co do katastrofy gospodarczej, jaka miałaby spotkać Polskę po powrocie do władzy Jarosława Kaczyńskiego. Nie może odnosić się do podobieństw do pierwszych rządów premiera Jarosława Kaczyńskiego z lat 2006-2007, kiedy to ambasadorowie akredytowani w Warszawie, bardzo często informowali przedstawicieli władzy o podejmowanych inwestycjach w sferę produkcyjną w Polsce.

Czy pisząc o braku przewidywalności redaktor miał na myśli zaskoczenie wzrostem gospodarczym przekraczającym 6 proc. PKB? Czy niewiarygodne było podniesienie przez niezależne agencje ratingowe Moodys, Fitch oraz S&P ratingu Polski? A może miał na myśli powstanie w Polsce 1,2 mln miejsc pracy i spadek bezrobocia do 1,1 mln? Może zaskoczyło go, że to nie za rządów Platformy a Prawa i Sprawiedliwości, wyszliśmy z procedury nadmiernego deficytu, inflacja wynosiła 1 proc., deficyt finansów publicznych w 2006 r. spadł do 3 proc. PKB, a dług publiczny wynosił poniżej 50 proc. PKB? Biorąc powyższe pod uwagę, na czym według Floriana Hassela ma polegać nieprzewidywalność polityki finansowej ewentualnego rządu Prawa i Sprawiedliwości?

Sądzę jednak, że niemieckiego dziennikarza i jego polskich kolegów bolą inne przykłady „nieprzewidywalności” rządów Jarosława Kaczyńskiego: zainicjowanie polityki bezpieczeństwa energetycznego, budowa gazoportu podjęta podczas pierwszego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego pod przewodnictwem ŚP Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, czy sprzeciw wobec gazociągu północnego. Może za brak przewidywalności dziennikarz uznał likwidację Wojskowych Służb Informacyjnych i powołanie Centralnego Biura Antykorupcyjnego? A może nieprzewidywalne były przełamujące monopole i stojące po stronie obywateli działania Urzędu Komunikacji Elektronicznej czy Komisji Nadzoru Finansowego?

Przykładów można wymieniać dziesiątki, a podane argumenty i fakty i tak nie będą miały zapewne przełożenia na postawę dziennikarzy. Nie patrząc na ich lamenty powinniśmy jak dotychczas sami dokonywać wyborów. To Jarosław Kaczyński gwarantuje zmiany w Polsce. Udowodnił to

Powiązane wpisy

Leave a Reply

Anna Fotyga
X